NFZ opublikował wyniki 305 placówek za 2025 r.: cięciem cesarskim kończy się od 17,24 do 98,26 proc. porodów, a 59 oddziałów nie wykazało żadnego znieczulenia.
NFZ policzył za 2025 r., jak przebiegły 232 009 porodów w 305 placówkach, i opublikował wynik dla każdej z nazwy. Cięciem cesarskim kończy się w kraju 48,39 proc. porodów, ale w pojedynczej placówce od 17,24 do 98,26 proc. Przy znieczuleniu zewnątrzoponowym średnia krajowa mówi 27,44 proc. porodów naturalnych, a mediana oddziału — 5,64 proc.; 59 placówek z co najmniej setką porodów naturalnych nie wykazało ani jednego znieczulenia. Nacięcie krocza waha się od 1,06 do 85,11 proc. Sprawdziliśmy najuczciwszy kontrargument: że to kwestia stopnia referencyjnego, bo ośrodek trzeciego stopnia przyjmuje ciąże najtrudniejsze. Nie broni się. Różnica między poziomami sieci wynosi 6,6 punktu procentowego, a wewnątrz samych szpitali I stopnia 58,1 punktu; po zrównaniu warunków poza lejkiem trzech sigm własnej grupy zostaje 157 placówek z 285. Wartość standaryzowana, którą NFZ liczy, przesuwa medianę o 0,11 punktu i nie zmienia ani jednego miejsca w pierwszej i ostatniej dziesiątce. Osobny wątek to jawność: kolumny „Poziom sieci” i „Wartość standaryzowana” są wyłącznie w pliku kwartalnym publikowanym dobrowolnie na dane.gov.pl. Roczne zestawienie ogłaszane na podstawie ustawy o jakości ma o szpitalu trzy informacje — kod, nazwę i województwo — więc kto czyta tylko je, dostaje liczby, których nie da się uczciwie porównać. Pokazujemy też, co ruszyło średnią: od 2024 r. NFZ wiąże zapłatę za poród ze wskaźnikiem znieczuleń i odsetek poszedł z 17 proc. w 2023 r. na 31,42 proc. w II kwartale 2026 r., podczas gdy mediana oddziału stoi na 10 proc. Każda liczba ze źródłem, cytaty z WHO i rozporządzeń sprawdzone maszynowo w dokumentach, obowiązkowa sekcja o tym, czego te dane nie mówią.