Postulaty
Transparentność danych o wydatkach z Narodowego Funduszu Zdrowia
Po co te postulaty
Dziś zmiany w ochronie zdrowia wdraża się bez zmapowania problemów, na szczątkowych danych i bez ewaluacji — więc nie wiadomo, czy zadziałały. Docelowo publicznie dostępne dane stoją w środku cyklu i domykają pętlę sprzężenia zwrotnego. Te dane — finansowe, jakościowe i ilościowe — to pierwsze trzy postulaty, o które prosimy poniżej. Czwarty dotyczy drugiej strony rachunku: komu i za co szpital płaci.
Jak jest teraz
Ten sam proces, ale dziurawy: bez systematycznego zmapowania, na szczątkowych danych i bez ewaluacji — więc pętla sprzężenia zwrotnego się nie domyka.
Etap 2 — równolegle
Docelowo
Otwarta dyskusja ekspertów i publicznie dostępne dane stoją w środku cyklu — a wyniki ewaluacji wracają do wspólnej puli danych, zamykając pętlę.
Etap 2 — równolegle
Docelowo — pulpity
Tak wyglądałby efekt trzech postulatów: sześć pulpitów, którymi dałoby się realnie zarządzać ochroną zdrowia. Zbudowaliśmy je jako działające makiety — każdy kafelek otwiera pulpit wypełniony przykładowymi liczbami. Nie pokazują stanu faktycznego, bo tych danych dziś nikt nie publikuje. Pokazują formę: jakie pytania dałoby się zadać i jaką odpowiedź dostać.
Dane w makietach są przykładowe — to ilustracja, nie stan faktyczny.
Wybierz placówkę i zobacz wszystkie jej usługi w trzech wymiarach naraz: finansowym (przychód, koszt medyczny i stały osobno, rentowność), ilościowym (wykonanie i kolejka) oraz jakościowym (rehospitalizacje, śmiertelność, reoperacje, długość pobytu) — z porównaniem do średniej w województwie i w Polsce oraz listą wynagrodzeń lekarzy.
„Czy ta placówka odstaje na jednej usłudze, czy jej problem jest systemowy?”
Otwórz makietę → Postulat 1 · finansoweKtóre świadczenia w którym szpitalu przynoszą zysk, a które dopłatę — zestawienie przychodu z realnym kosztem medycznym i stałym.
„Czy ten sam zabieg jest rentowny w jednym szpitalu, a deficytowy w drugim — i dlaczego?”
Otwórz makietę → Postulat 1 · finansoweKto, jakiej specjalizacji, w jakiej placówce i regionie — oraz ile zarabia. Rejestr z filtrowaniem po PWZ, nazwisku, specjalizacji i województwie.
„Ile zarabia lekarz danej specjalizacji — i jak to się różni między placówkami i regionami?”
Otwórz makietę → Postulat 2 · jakościoweDziewiętnaście wskaźników, które NFZ publikuje z nazwą świadczeniodawcy: siedem rehospitalizacji i dwanaście śmiertelności. Licznik, mianownik i wartość każdej placówki, zestawione z wartością krajową i granicą lejka.
„Czy ten szpital odstaje od reszty kraju bardziej, niż tłumaczy to losowość?”
Otwórz makietę → Postulat 3 · ilościoweZestawienie pierwszego wolnego terminu, który NFZ publikował do 30 czerwca 2026 r., z rozkładem pozostałych wolnych terminów, liczbą oczekujących, niestawiennictwem i trendem kolejki per placówka i świadczenie.
„Czy „pierwszy wolny termin" mówi cokolwiek o tym, kiedy mnie przyjmą?”
Otwórz makietę → Postulat 3 · ilościoweKto, kiedy i gdzie dyżuruje — przedziały godzinowe per dzień/tydzień/miesiąc, oraz „produktywność” liczona punktami (1 pkt = 1 min średniego czasu usługi). Filtrowanie po PWZ i zakresie dat.
„Ile realnie pracuje lekarz w kilku placówkach — i ile świadczeń z tego wynika?”
Otwórz makietę →Wszystkie makiety w jednym miejscu: Dashboardy zarządcze.
Chcemy dostarczyć transparencję w rozmowie o wydatkach w ochronie zdrowia. Potrzebujemy do tego informacji ilościowych, jakościowych i finansowych — po to, by w wiarygodny sposób móc egzekwować szybki dostęp do wysokiej jakości ochrony zdrowia przy transparentnym finansowaniu.
Jak czytać te postulaty
„Jawne" i „niejawne" to za mało, żeby opisać stan danych o ochronie zdrowia. Między jednym a drugim są dwa stany pośrednie i każdy stawia inną barierę. Trzy postulaty poniżej to w gruncie rzeczy jedna prośba: przesunąć dane z czwartego koszyka do pierwszego.
Dane leżą w otwartym zbiorze albo w API. Każdy je pobiera, liczy i porównuje placówki między sobą. Nikogo nie trzeba prosić i nikt nie decyduje, kto dostanie odpowiedź.
Przykład: liczba hospitalizacji rozliczonych w grupach JGP per podmiot (po NIP), lata 2019–2025 (dane.gov.pl, CC0). Na tym jednym zbiorze zbudowaliśmy mapę odchyleń w statystykach JGP.
Dane istnieją, ale trzeba o nie napisać i czekać. Przychodzą w formie, którą urząd sam wybrał: raz arkusz, raz plik PDF, za każdym razem inny przekrój. Nikt nie gwarantuje, że za rok odpowiedź będzie porównywalna z tegoroczną.
Przykład: liczba pacjentów na deklaracjach POZ per świadczeniodawca. NFZ przysłał ją jako załącznik do pisma z 20.08.2026 (znak NFZ-DAMJiOS.0143.332.2026 · 2026.442367.KAMU), w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną.
Urząd potwierdza, że dane ma, i odmawia zestawienia. Zostaje droga odwoławcza i sąd, czyli miesiące na jedną liczbę. Dla analizy porównawczej to jest ten sam stan, co brak danych.
Przykład: struktura list POZ w przekroju obywatelstwa. Fundusz najpierw opisał, skąd te dane ma — przekazuje mu je MSWiA — a w tym samym piśmie odmówił: „Jednakże dane o obywatelstwie pacjenta, który znajduje się na liście aktywnej do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej lub pacjenta, któremu udzielono świadczenia nie stanowią informacji publicznej." Stanowisko podtrzymał pismem z 03.09.2026. Całą sprawę opisujemy w raporcie.
Nikt ich nie zbiera w rozbiciu na placówkę i świadczenie, więc nie ma czego udostępniać. Tu wniosek nie pomoże. Trzeba zmienić to, co świadczeniodawca ma obowiązek sprawozdać.
Przykład: koszt jednostkowy świadczenia i rentowność per podmiot. Standard rachunku kosztów obowiązuje od 2021 r., ale AOTMiT pozyskuje dane na wezwanie i od wybranych podmiotów, a POZ ustawa z tego obowiązku wyłącza. Rozwijamy to w Jawność kosztów świadczeń.
Kierunek, o który prosimy: 4 → 3 → 2 → 1. Dopiero w pierwszym koszyku serwisy analityczne — nasz i każdy inny — pokazują dane społeczeństwu w zrozumiałej formie i wychwytują odchylenia. Wniosek o informację publiczną załatwia jedną liczbę jednej osobie. Otwarty zbiór odpowiada także na pytanie, którego nikt jeszcze nie zadał.
Przesuwanie danych do pierwszego koszyka ma jeszcze jeden powód. Urzędy miewają dane pokazujące odchylenia i nie robią z nich użytku. To nie jest nasza ocena — mówią to kontrole państwowe.
Dlatego nie prosimy o to, żeby ktoś w urzędzie uważniej patrzył we własne tabele. Prosimy o wystawienie tych danych tak, żeby patrzeć mógł każdy: dziennikarz, samorząd, badacz i pacjent.
Wnioskujemy o transparentność informacji związanych z wydatkami z NFZ. Publiczny płatnik obraca kwotą ponad 217 mld zł rocznie (NFZ, 2025) — a obywatel nie ma dziś porównywalnego, jawnego obrazu, na co i jak gospodarnie te pieniądze idą. W szczególności postulujemy cztery rzeczy:
Chcemy jawnego, porównywalnego obrazu, ile realnie kosztują i ile „zarabiają" świadczenia w każdej placówce finansowanej ze środków publicznych (NFZ) — koszt jednostkowy świadczenia i rentowność per podmiot. Docelowo dotyczy to wszystkich świadczeniodawców, ale zaczynamy od szpitali, bo to na nie idzie największa część tych pieniędzy.
Dlaczego najpierw szpitale? Bo to na nie idzie największa część pieniędzy NFZ: leczenie szpitalne to ~96 mld zł w projekcie planu finansowego na 2025 r. — około połowy (52%) wydatków NFZ na świadczenia i ~44% wszystkich kosztów Funduszu (NFZ — projekt planu finansowego 2025). Największy strumień publicznych pieniędzy powinien być prześwietlony najdokładniej.
Do czego to doprowadzi → Dashboard rentowności usług (porównanie gospodarowania środkami per świadczenie i per placówka).
Dzięki temu będzie można weryfikować, które usługi i w jaki sposób są wyceniane. Jeśli przy tym samym przychodzie (tej samej wycenie za usługę) jedne placówki radzą sobie bardzo dobrze (są rentowne), a inne nie — zanim podniesie się wycenę, trzeba pochylić się nad powodami nierentowności: czy za problemem konkretnego szpitala stoją większe koszty medyczne, czy koszty administracyjne. A jeśli są szpitale, które przy obecnych wycenach zawsze są bardzo rentowne — pozwala to publicznie analizować, czy problem wynika z wyceny, czy z kosztów placówki. Przy tak dużych kwotach, które wchodzą w grę, oddanie tego pod ocenę publiczną wydaje się niezbędne, by zmienić obecny stan rzeczy w systemie ochrony zdrowia.
Metoda liczenia istnieje — standard rachunku kosztów obowiązuje od 2021 r.; brakuje jawności. Rozwijamy to w Jawność kosztów świadczeń oraz KSeF kontra rachunek kosztów.
Pieniądze to nie wszystko — chcemy widzieć efekt zdrowotny za te pieniądze. Postulujemy jawne, porównywalne wskaźniki jakości na każdym poziomie systemu:
Chcemy jawnej, aktualnej i porównywalnej informacji o czasie oczekiwania na świadczenia w każdej placówce finansowanej ze środków publicznych — nie szacunków, lecz twardych danych.
Źródło tych danych już powstaje: wdrażana powszechnie e-Rejestracja zapisuje realny przepływ pacjentów przez system. Skoro państwo buduje centralny rejestr terminów, obywatel ma prawo widzieć wynik — gdzie i jak długo naprawdę się czeka.
Trzy postulaty wyżej pytają, ile szpital dostaje i co z tego robi. Ten pyta o drugą stronę rachunku: komu i za co szpital płaci. Od 1 lipca 2026 r. odpowiedź częściowo istnieje — działa Centralny Rejestr Umów, a w nim 99 635 umów szpitali za 11,18 mld zł w pierwszym kwartale (rejestrumow.gov.pl). Zebraliśmy je i pokazujemy na liście umów szpitali.
Problem jest w tym, kogo w rejestrze nie ma. Z 818 podmiotów medycznych z naszego wykazu publikuje 360. Nie publikuje ani jedna z 272 placówek prowadzonych jako spółka kapitałowa i ani jeden z 14 instytutów badawczych. Nie z zaniedbania: art. 9 pkt 14 ustawy o finansach publicznych wyłącza z sektora finansów publicznych „przedsiębiorstwa, instytuty badawcze (…) oraz spółki prawa handlowego”. O jawności zakupów decyduje więc forma prawna, a nie pochodzenie pieniędzy — spółka leczy pacjentów za składkę zdrowotną, dostaje majątek od samorządu i dotacje, a swoich umów pokazywać nie musi. Około 150 z 350 szpitali samorządowych działa dziś jako spółka.
„Jeśli czegoś nie da się zmierzyć, to nie można tym zarządzać."
Poparcie i argumenty: Artykuły i analizy · Dołącz do projektu