Artykuły i analizy · Kadry

Ilu naprawdę mamy w pełni aktywnych lekarzy w Polsce?

Zespół PSOZ · opublikowano · 10 min czytania · analiza na danych źródłowych

„Mamy za mało lekarzy" i „już dogoniliśmy średnią" to dwa zdania, które padają w tej samej debacie, i oba potrafią być prawdziwe, bo zależą od tego, kogo się liczy. Ta sama polska kadra, w tym samym roku, daje wskaźnik od 3,4 do ~4,4 lekarza na 1000 mieszkańców. A żadna z tych liczb nie mówi tego, co naprawdę interesuje pacjenta w kolejce: ilu jest lekarzy w pełnym wymiarze pracy, w jakiej dziedzinie i w jakim regionie.

3,9 praktykujących/1000 wg OECD (= średnia OECD)
164 456 lekarzy wykonujących zawód (NIL)
23,8% kadry ma 66 lat lub więcej
~4 200 docelowy roczny limit miejsc wg NIL (po 2032)

1. Ilu lekarzy ma Polska: zależy, kogo policzysz

Pytanie „ilu lekarzy ma Polska" nie ma jednej odpowiedzi, bo wynik zmienia się z definicją. Ta sama kadra, w tym samym roku, przy ludności ~37,6 mln, daje wskaźnik od 3,4 do ~4,4 na 1000.

Kogo liczymy Liczba Na 1000 Źródło
„Praktykujący": dolny kraniec cytowany przez NIL – 3,4–3,6 NIL
„Praktykujący" wg OECD (= średnia OECD) ~146 tys. 3,9 OECD HaG 2025
Pracujący bezpośrednio z pacjentem 141 193 ~3,8 GUS 2024
Z prawem wykonywania zawodu, mieszkający w PL 166 500 ~4,4 GUS 2024
Wykonujący zawód w rejestrze NIL (bez dentystów) 164 456 ~4,4 NIL, 30.06.2026

Ta sama polska kadra, w tym samym roku, daje wskaźnik od 3,4 do 4,4 lekarza na 1000, bo wynik zmienia się z definicją tego, kogo się liczy. Dolny kraniec pokrywa się z Wielką Brytanią, górny z Hiszpanią. Popularne 3,9 to akurat średnia OECD/UE. Kraje z inną definicją (Grecja, Portugalia >5: „licencjonowani", zawyżenie ~30%) świadomie pominięto. Źródła: NIL 30.06.2026, GUS 2024, OECD Health at a Glance 2025 (dane 2023).

Nieprzypadkowo karierę zrobiło akurat 3,9, bo to równo średnia OECD, więc każda strona sporu może nią machać. Ale to wciąż liczenie głów.

OECD rozróżnia trzy kategorie: praktykujący (udzielający świadczeń), czynni zawodowo (plus administracja i nauka) oraz licencjonowani (wszyscy z prawem wykonywania, także nieaktywni i za granicą). Polska raportuje dziś „praktykujących". Historycznie podawała szerszą kategorię, co ją zawyżało. Grecja i Portugalia podają „licencjonowanych" (zawyżenie nawet o ~30%), więc ich 5–6/1000 nie znaczy tego samego.

2. Korekta o pełny etat, bo kadra jest stara

Wskaźnik „na 1000" liczy głowy, nie godziny: 74-letni lekarz przyjmujący dwa dni w tygodniu waży w nim tyle samo, co 35-latek na dwóch etatach. A polska kadra to nie piramida wieku, to choinka postawiona na czubku.

Czerwone pasma nad przerywaną linią to lekarze 66+: grupa, o której nie sposób założyć, że pracuje w pełnym wymiarze. Lekarze wykonujący zawód (bez lekarzy dentystów), razem 164 456: 66 222 mężczyzn i 98 234 kobiet. NIL, Centralny Rejestr Lekarzy, „Zestawienie nr 3", stan na 30.06.2026. Najstarsza grupa jest przedziałem otwartym: ilu lekarzy ma 76 lat i więcej, nie wiadomo publicznie. Zwróć uwagę na kształt: najliczniejszy przedział to 71+ (24 328 osób), więcej niż najmłodszy pracujący rocznik 26–30 (20 435).

39 108 praktykujących lekarzy (23,8%) ma 66 lat lub więcej, a 24 328 przekroczyło 71 lat (NIL, Zestawienie nr 3, 30.06.2026). Co czwarty praktykujący lekarz jest więc w wieku, o którym nie sposób założyć, że pracuje na pełny etat.

Policzmy to wprost. Weźmy 141 193 lekarzy pracujących bezpośrednio z pacjentem (GUS) i załóżmy, że odsetek 66+ jest wśród nich taki sam jak w rejestrze wykonujących zawód (23,8%), to ~33 576 lekarzy w wieku emerytalnym i starszych. Zobaczmy, co dzieje się ze wskaźnikiem „na 1000", gdy ich pracę potraktujemy realnie:

Jak traktujemy lekarzy 66+ Efektywnie lekarzy z pacjentem Na 1000
Pełny etat: jak dziś liczy statystyka (headcount) 141 193 3,8
Pół etatu (0,5) 124 405 3,3
Jeden pełny dzień w tygodniu (0,2 etatu) 114 332 3,0
W ogóle już nie pracują (odjęci) 107 617 2,9

Ten sam 74-latek przyjmujący dwa dni w tygodniu waży w statystyce tyle samo, co 35-latek na dwóch etatach. Punkt wyjścia: 141 193 lekarzy przy pacjencie (GUS, ~3,8/1000) i średnie OECD/UK to liczby urzędowe. Zsuwanie się wskaźnika to model redakcji: zakłada, że lekarze 66+ (23,8% kadry) pracują na ułamek etatu. Państwo nie publikuje czasu pracy w rozbiciu na wiek, więc pokazujemy scenariusze, nie jedną liczbę. Wniosek jest odporny: gdy tylko uznać, że najstarsi nie pracują jak czterdziestolatkowie, Polska zsuwa się ze średniej OECD ku dolnemu krańcowi Europy.

Model, nie liczba urzędowa

To rachunek pokazowy: państwo nie publikuje czasu pracy w rozbiciu na wiek, więc nie wiemy, ile naprawdę pracują najstarsi lekarze; przyjmujemy scenariusze. Ale wniosek jest odporny na założenia: gdy tylko uznać, że 74-latek nie pracuje jak 40-latek, „pełnoetatowy" wskaźnik Polski spada z 3,8 ku 3,0/1000 i niżej: z okolic średniej OECD ku dolnemu krańcowi Europy. Wiek emerytalny to zresztą próg konserwatywny: kobiety nabywają prawa emerytalne w wieku 60, mężczyźni 65 lat, więc realnie „emerytalnych" lekarzy jest jeszcze więcej niż w grupie 66+.

Czego nie wiemy

Nie ma czasu pracy (etatów przeliczeniowych) w rozbiciu na wiek, więc 24 328 lekarzy po 71. roku życia liczy się w statystyce tak samo jak lekarz na pełnym etacie. NIL nie rozbija też najstarszej grupy: ilu lekarzy ma 76 lat i więcej, nie wiadomo publicznie.

3. Na tle świata

Na „głowy" Polska dogoniła średnią. Wg OECD Health at a Glance 2025 mamy 3,9 praktykującego lekarza na 1000, dokładnie średnia OECD. Narracja „najgorzej w UE" się zdezaktualizowała; problem przesunął się z liczby na wiek, rozkład i realny etat.

Kraj / agregat Lekarze praktykujący / 1000 (2023)
Austria 5,5
Niemcy 4,7
Hiszpania 4,4
Czechy 4,2
Średnia UE ~4,0
Średnia OECD 3,9
Polska 3,9
Węgry 3,6
Wielka Brytania 3,4

Wartości z OECD Health at a Glance 2025 (dane 2023). Poza tabelą, bo liczone inną definicją: Grecja i Portugalia ponad 5/1000 („licencjonowani", zawyżone nawet o ~30%), a Francja i Holandia 3,9 („czynni zawodowo"). Eurostat podaje dla Polski 141 452 praktykujących (Eurostat).

4. Spór ekspertów: „za mało" czy „źle rozłożone"

Eksperci zgadzają się co do faktów, ale nie co do wniosku:

„Liczba już wystarcza, problem to wiek i rozkład" OECD · MZ · Gałązka-Sobotka · NIL

OECD: 3,9/1000 = średnia, ale ok. 40% lekarzy ma 55+ (w rejestrze NIL nawet ~43% ma 56+) i w dekadę zacznie odchodzić (HaG 2025). Dr M. Gałązka-Sobotka: „ok. 3,5 lekarza na 1000, podobnie jak Francja czy Izrael"; problemem jest archaiczny model, nie liczba (Wprost, 2023). B. wiceminister zdrowia U. Demkow: wg analizy MZ przy obecnym kształceniu w latach 2023–2048 grozi ~20% nadpodaży: „problemem jest nie tyle brak lekarzy, ile niedobór specjalistów" (Puls Medycyny). Ł. Jankowski (NRL): dziś brakuje ~15% (wobec modelu 4,1/1000), ale po 2032 r. będziemy kształcić więcej, niż trzeba: miejsca na studiach trzeba będzie ciąć do ~4 200/rok (NIL, 2025).

„Niedobór jest realny" Gaciong · Gryglewicz

Prof. Z. Gaciong (rektor WUM): „w Polsce jest wciąż problem niedoboru kadr medycznych". Stąd zgoda na nowe kierunki („niech rozkwita sto kwiatów"). Dr J. Gryglewicz: to przede wszystkim problem rozkładu: grozi „ogromny kryzys w podstawowych dziedzinach: internie, chirurgii, pediatrii i ginekologii", gdy w radiologii czy kardiologii będzie lepiej (prawo.pl, 2021).

5. Dwie rzeczy, które psują „średnią"

Po pierwsze geografia: od 662,6 lekarza z prawem wykonywania zawodu na 100 tys. w mazowieckim do 309,5 w lubuskim, ponaddwukrotna różnica w jednym kraju (GUS). Średnia krajowa jest więc słabą miarą dostępności tam, gdzie lekarza realnie brakuje.

W mazowieckiem przypada 662,6 lekarza z prawem wykonywania zawodu na 100 tys. mieszkańców, w lubuskiem 309,5: różnica ponad 2,1-krotna w jednym kraju. To dane o lekarzach z PWZ wg miejsca zamieszkania (nie o praktykujących, Mazowsze zawyża rejestracja ogólnopolskich instytutów), ale rozpiętość regionalna i tak jest dwukrotna. Średnia krajowa jest więc słabą miarą dostępności tam, gdzie lekarza realnie brakuje. Źródło: GUS 2024.

Po drugie napływ jest odroczony: miejsc na kierunku lekarskim wyraźnie przybyło (przyjęcia na I rok z ~5,4 tys. w 2015 do ~7,6 tys. w 2022), a uczelni z kierunkiem lekarskim z 15 (2015) do 24. Ale absolwent wchodzi do systemu po sześciu latach studiów plus specjalizacja, więc efekt dzisiejszych limitów zobaczymy dopiero po 2030 r. (MZ).

Dlatego spór „3,4 czy 3,9" jest wtórny. Pytanie brzmi: ilu lekarzy w pełnym wymiarze, w jakiej dziedzinie i w jakim regionie, bo to samo 3,9 znaczy co innego, gdy co czwarty praktykujący ma 66+ lat, a najbliżej emerytury są interniści i chirurdzy z najsłabiej obsadzonych województw. Statystyka liczy głowy; pacjent czeka na godziny.

Metoda i źródła

Wskaźnik „na 1000" podajemy jako widełki, bo zależy od definicji (OECD: praktykujący / czynni zawodowo / licencjonowani) i od przyjętej liczby ludności (~37,6 mln). Korekta o pełny etat to model redakcji, nie liczba urzędowa: państwo nie publikuje czasu pracy w rozbiciu na wiek. Cytaty ekspertów sprawdzone u źródła; przy stronach blokujących pełny dostęp (rp.pl, pulsmedycyny) opieramy się na komunikatach instytucji i dostępnych źródłach wtórnych.

Powiązane: Ile miejsc na medycynie dla studentów z Polski · Ważne dane

Wszystkie artykuły