Artykuły i analizy · Finanse

Zanim „urealnimy wyceny": jeśli tę samą usługę część szpitali robi z zyskiem, problemem nie jest sama stawka

Zespół PSOZ · opublikowano · 9 min czytania · analiza z diagramami

„Urealnijmy wyceny" to najczęstsza recepta na deficyt szpitali — i pada niemal zawsze bez danych o rentowności konkretnej usługi w konkretnej placówce, bo takich danych nikt dziś nie zbiera. NFZ i AOTMiT liczą taryfy z małej, deklaratywnej próby (dane finansowo‑księgowe za 2024 przekazało 4 075 świadczeniodawców, a reprezentatywność tej próby AOTMiT mierzy wartością umów — 77,3% — nie liczbą podmiotów), a NIK już w 2021 r. stwierdził brak jednolitego standardu i taryfę obejmującą niespełna 17% świadczeń. Pokazujemy w pięciu diagramach, dlaczego to kolejność na opak: jeśli tę samą usługę przy tej samej cenie część placówek robi z zyskiem, a większość pod kreską, to sama stawka nie jest jedyną przyczyną. Nierentowność ma dwie szuflady — koszt medyczny albo administracyjny — i dopiero ich rozdzielenie mówi, co robić. A jeśli powodem jest konkurencja kilku placówek o te same, wąskie kadry, to podniesienie wyceny bez diagnozy uruchamia licytację płac i wraca do punktu wyjścia, tylko drożej. Każda liczba ze źródłem; rozkład 20/80 jawnie oznaczony jako ilustracyjny.

4 075 świadczeniodawców przekazało AOTMiT poprawne dane finansowo‑księgowe za 2024 — o 18% więcej niż rok wcześniej. Agencja mierzy reprezentatywność tej próby wartością umów z NFZ (77,3%), a nie liczbą podmiotów. Na tej próbie stoją taryfy.
<17% świadczeń objętych taryfą wg NIK (wartościowo 15,2 z 90,1 mld zł); stopień realizacji planów taryfikacji — jedynie 33% (kontrola 2021).
~1/3 kontrolowanych podmiotów liczyło koszty bez należytej staranności — brak jednolitego standardu w praktyce (NIK 2021).
74,6% na 122 szpitale — bez rachunku kosztów zintegrowanego z systemem szpitalnym (HIS); wycena procedur ~7% (ankieta Menedżera Zdrowia).

Skąd wiemy, że recepta wyprzedza diagnozę

Postulat „urealnienia wycen" pada niemal w każdej debacie o finansach szpitali i sam w sobie bywa słuszny. Problem jest w kolejności: zgłaszają go eksperci, którzy — jak wszyscy — nie mają danych o rentowności konkretnej usługi w konkretnej placówce. Takich danych po prostu nikt dziś publicznie nie zbiera ani nie liczy.

To, co mamy, to taryfy AOTMiT liczone z małej, deklaratywnej próby. Dane finansowo‑księgowe za 2024 r. przekazało 4 075 świadczeniodawców — o 18% więcej niż rok wcześniej. Agencja mierzy reprezentatywność tej próby wartością umów (77,3%), a nie liczbą podmiotów, i odsetka podmiotów nie podaje wcale. NIK w kontroli z 2021 r. stwierdził brak jednolitego standardu, że około jednej trzeciej podmiotów liczyło koszty bez należytej staranności, a taryfą objęto niespełna 17% świadczeń (wartościowo 15,2 z 90,1 mld zł), przy czym plany taryfikacji zrealizowano tylko w 33%. Standard rachunku kosztów obowiązuje od 2021 r., ale ma charakter „zaleceń" bez sankcji — na ankietę odpowiedziały 122 szpitale i 74,6% nie miało go zintegrowanego z systemem szpitalnym.

Nie twierdzimy, że wyceny są dobre. Twierdzimy, że o ich zmianie decydujemy w ciemno — bez rozkładu rentowności placówka po placówce.

Etap 1 — na czym dziś stoi decyzja o wycenach:

Punkt wyjścia Deklaratywne dane finansowo‑księgowe przekazało 4 075 świadczeniodawców — o 18% więcej niż rok wcześniej. Jaki to odsetek podmiotów z umową NFZ, obwieszczenie nie podaje.
AOTMiT Z tej małej, samodzielnie zgłoszonej próby powstają taryfy — objęto nimi niespełna 17% świadczeń, a plany taryfikacji zrealizowano w 33%.
Wniosek ekspertów „Urealnijmy wyceny" — podnieśmy stawki, bo świadczenia są nierentowne.
Czego brakuje Nikt nie zna rentowności tej samej usługi placówka po placówce. Recepta pada przed diagnozą.

Gdyby policzyć rentowność per placówka: rozrzut, nie jednolity deficyt

Wyobraźmy sobie, że tę samą usługę wykonuje XXX szpitali i że policzyliśmy jej rentowność w każdym z nich. Kluczowe pytanie nie brzmi „ile wynosi średnia marża", lecz jak bardzo placówki się różnią. Jeśli okaże się, że część szpitali wychodzi na tej usłudze na plus, a większość pod kreską, to sama stawka NFZ (identyczna dla wszystkich) nie może być jedyną przyczyną — bo przy tej samej cenie jednym się udaje, a innym nie.

Wtedy wniosek „za mało płacą" jest przedwczesny. Zanim dołożymy pieniądze, trzeba zapytać, czym różni się te 20%, które potrafi, od reszty: wolumenem, organizacją, kosztem kadry, obłożeniem sprzętu. Inaczej dopłacamy również tym, u których problemem nie jest cena, tylko sposób działania.

Jednolita cena i różne wyniki znaczą, że przyczyna deficytu siedzi w placówce, nie (tylko) w taryfie. To pytanie o rozrzut, nie o średnią.

Etap 2 — ta sama usługa, ta sama cena NFZ, różne wyniki (ILUSTRACYJNIE):

20% 80%
rentowne na tej usłudze pod kreską

Rozkład ILUSTRACYJNY — dziś nikt go publicznie nie liczy. Pokazuje logikę: skoro część placówek potrafi, sama stawka nie jest jedyną przyczyną.

Dwie możliwe przyczyny nierentowności — i to one decydują o lekarstwie

Kiedy pojedyncza placówka jest na danej usłudze nierentowna, powód mieści się w jednej z dwóch szuflad — i dopiero rozdzielenie ich mówi, co robić. To żelazna zasada każdej analizy kosztu w tym serwisie: koszt medyczny (bezpośrednio kliniczny) osobno od kosztów administracyjnych/pozostałych.

Jeśli oddział jest drogi, bo przy małym wolumenie utrzymuje drogi zespół medyczny (duplikacja kliniczna w regionie), lekarstwem jest konsolidacja i wolumen — nie wyższa taryfa. Jeśli drogi jest przez przerost administracji, zaplecze i majątek, to podniesienie wyceny świadczenia niczego nie naprawia, bo pieniądz ucieka poza salę zabiegową.

Bez rozbicia kosztu na medyczny i administracyjny „surowa" strata nie wskazuje ani przyczyny, ani lekarstwa. Ta sama liczba, dwie zupełnie różne terapie.

Etap 3 — nierentowna placówka: dwie szuflady przyczyn:

Placówka nierentowna na danej usłudze
A · koszt medyczny Drogo przy sali zabiegowej
  • mały wolumen na drogi zespół
  • duplikacja kliniczna w regionie
  • konkurencja o te same kadry
B · koszt administracyjny / pozostały Drogo poza sceną kliniczną
  • przerost zarządu i zaplecza
  • majątek, media, obsługa
  • nieefektywna organizacja

Pułapka: podniesienie stawki bez diagnozy wraca do punktu wyjścia

Załóżmy najgorszy, ale realny wariant: nierentowność wynika z wyższych kosztów medycznych, a te — z kilku placówek konkurujących o te same, ograniczone kadry. Polska ma policzalnie za mało w pełni aktywnych specjalistów części dziedzin (rozpisaliśmy to osobno), więc szpitale w jednym regionie realnie licytują się o tych samych ludzi.

W takim układzie jednolite podniesienie wyceny działa jak dolanie paliwa do licytacji. Każda placówka dostaje więcej i każda może podbić stawkę, żeby utrzymać albo przejąć zespół. Po chwili koszt kadry rośnie u wszystkich, świadczenie znów jest nierentowne, a w budżecie znów brakuje. Wracamy do punktu wyjścia — tyle że drożej.

Przy konkurencji o wąskie zasoby podwyżka taryfy zamienia się w podwyżkę płac u wszystkich graczy. Deficyt wraca, pieniędzy jest mniej, a recepta brzmi znajomo: „urealnijmy wyceny".

Etap 4 — błędne koło podwyżki bez diagnozy (gdy przyczyną jest konkurencja o kadry):

+ wycena — do systemu wchodzi więcej pieniędzy na to samo świadczenie.
Kilka placówek w regionie konkuruje o te same, ograniczone kadry (lekarze, pielęgniarki tej specjalności).
Licytacja stawek i pensji — kto zapłaci więcej, przejmie zespół.
Koszt medyczny rośnie wszędzie — świadczenie znów jest nierentowne.
Znów brakuje pieniędzy; słychać kolejne „urealnijmy wyceny".
↺ i znów: „urealnijmy wyceny" — powrót do punktu wyjścia, tylko drożej

Właściwa kolejność: najpierw diagnoza, potem (celna) stawka

Odwrócenie pułapki nie wymaga rewolucji — wymaga kolejności. Najpierw policz rentowność każdej usługi w każdej placówce; to wykonalne na danych, które NFZ już zbiera, uzupełnionych o kilka pól (opisaliśmy to w metodzie punktowej). Potem rozbij koszt na medyczny i administracyjny. Dopiero ten rozkład mówi, czy lekarstwem jest konsolidacja zasobów, naprawa administracji, czy realne urealnienie ceny — i gdzie dokładnie.

Urealnienie wyceny zostaje w zestawie narzędzi, ale jako cios celny, kierowany tam, gdzie koszt jest realny i nieusuwalny, a nie jako podwyżka „dla wszystkich", która w regionach z konkurencją o kadry sama się zjada.

Diagnoza jest tańsza niż ślepa podwyżka. Policzenie rentowności per placówka kosztuje kilka danych; powtórzona co dwa lata podwyżka bez diagnozy kosztuje bez końca.

Etap 5 — właściwa kolejność (diagnoza → lekarstwo → celna stawka):

Krok 1 Policz rentowność per usługa per placówka — narzędzia już są (metoda punktowa na danych, które NFZ zbiera).
Krok 2 Rozbij koszt na medyczny (kadra, leki, sprzęt) i administracyjny/pozostały (zarząd, majątek, obsługa).
Krok 3a Drogo przez administrację/duplikację? → uporządkuj zaplecze, konsoliduj, a nie podnoś taryfy wszystkim.
Krok 3b Drogo przez konkurencję o zasoby? → koordynuj/łącz zasoby w regionie, zamiast napędzać licytację płac.
Dopiero potem Urealnij wycenę tam, gdzie koszt jest realny i nieusuwalny — celnie, nie wszystkim naraz.
Rentowność per usługa da się policzyć na danych, które NFZ już zbiera — opisaliśmy metodę i pokazaliśmy działający przykład. Zobacz metodę punktową →

Czego nie wiemy

Otwarte pytania i rzeczy do weryfikacji
  • Realny rozkład rentowności tej samej usługi między szpitalami — proporcja 20/80 w tekście jest ILUSTRACYJNA; dziś nikt tego publicznie nie liczy (to właśnie brakująca dana).
  • Reprezentatywność próby AOTMiT: 4 075 podmiotów (o 18% więcej niż rok wcześniej), 77,3% wg wartości kontraktów. Obwieszczenie podaje wyłącznie miarę wartościową, więc skosu próby ku dużym podmiotom nie da się z niego zmierzyć — widać go dopiero po 535 szpitalach PSZ, które dają 95,7%.
  • W ilu regionach i dziedzinach konkurencja o kadry realnie napędza koszt medyczny (mechanizm opisany logicznie; skala do zmierzenia na danych placówkowych).
  • Dane z ankiety 122 szpitali (74,6% bez integracji z HIS, ~7% wyceny procedur) cytujemy za Menedżerem Zdrowia 1–2/2022 — do potwierdzenia w oryginale i co do reprezentatywności.

Źródła

Powiązane: Rentowność per usługa — metoda punktowa · KSeF kontra rachunek kosztów · Dlaczego państwo nie chce policzyć, ile kosztuje szpital? · Ilu aktywnych lekarzy ma Polska? · Wszystkie artykuły

Wszystkie artykuły