W 94 szpitalach „przyjęcie w trybie nagłym” znaczy co innego niż w reszcie kraju

· Jawność i decyzje · 12 min czytania

W Wałbrzychu wszystkie 760 zabiegów witreoretinalnych ma kod przyjęcia nagłego przy medianie województwa 2 proc. W Lubaczowie dwa sprawozdania tego samego szpitala wykluczają się.

Drugi tekst serii o anomaliach JGP, o jednym polu sprawozdania. W szpitalu w Wałbrzychu wszystkie 760 zabiegów witreoretinalnych rozliczonych w 2025 r. ma kod przyjęcia w trybie nagłym — nie większość, wszystkie; w pozostałych dziewiętnastu szpitalach województwa mediana wynosi 2,0 proc. Poza tą jedną rubryką szpital nie różni się od sąsiadów niczym: tak samo wypisuje pacjentów tego samego dnia (100 proc. wobec 100 proc. mediany), ma tak samo starych pacjentów i tak samo nikt tam z tego powodu nie umiera. W skali kraju 18,3 proc. hospitalizacji ma kod nagły, mediana szpitala to 13,8 proc., ale rozkład jest rozdwojony: dolny kwartyl podaje zero, a 224 z 615 szpitali poniżej pięciu procent. W 94 szpitalach to samo pole odstaje od mediany województwa o ponad czterdzieści punktów procentowych w co najmniej trzech grupach JGP naraz — w grupach bez żadnego związku klinicznego, co wskazuje na praktykę wypełniania formularza, nie na pacjentów. Szpital powiatowy w Chmielniku sprawozdał 1 351 hospitalizacji jawnych, z czego 99,6 proc. z kodem nagłym, a kod planowy ma pięć — nie pięć procent, pięć hospitalizacji. Najmocniejszy przypadek to Lubaczów, gdzie dwa sprawozdania tego samego szpitala do tego samego płatnika wykluczają się nawzajem: sto procent endoprotez kolana rozliczono jako przyjęcia nagłe, choć endoprotezy kolana po złamaniu się nie wszczepia i mediana krajowa wynosi tam 0,0 proc., a jednocześnie szpital podaje do listy oczekujących NFZ 354 osoby czekające na to samo świadczenie i 255 na endoprotezę biodra. Pacjent w stanie nagłym dostaje pomoc niezwłocznie i bez skierowania, więc nie stoi w kolejce — więc kim są te 354 osoby. Sprawdziliśmy też najbardziej oczywistą hipotezę, czyli że wysoki udział przyjęć nagłych służy omijaniu list oczekujących, i ona się nie potwierdziła: korelacja między udziałem nagłych a długością własnej kolejki szpitala wyszła w czterech niezależnych testach między −0,18 a +0,12, czyli zależności nie ma i zarzutu nie stawiamy. Zostaje wniosek trwalszy: skoro tryb przyjęcia nie wiąże się z kolejką, nie wiąże się ze stawką i nie widać go w leczeniu, to każdy wskaźnik na nim zbudowany mierzy sprawozdawczość. Przy okazji dwie rubryki, których w Polsce praktycznie nikt nie wypełnia: kod „przeniesienie z innego szpitala” użyty 966 razy w kraju i kod „przyjęcie planowe poza kolejnością” — 353 razy, przy czym nawet licząc każdą ocenzurowaną komórkę po maksimum wychodzi najwyżej 0,16 proc. hospitalizacji. Z tych danych nie da się sprawdzić, czy ustawowe pierwszeństwo działa. Tekst kończy pięć pytań, na które szpital odpowiada jednym zapytaniem do własnej bazy.

Wszystkie artykuły