Chcieliśmy policzyć zgony możliwe do uniknięcia dla każdej przychodni POZ. Nie da się — i to jest wynik, nie porażka

· Jawność i decyzje · 18 min czytania

Trzy przeszkody: karta zgonu bez PESEL, za mało zdarzeń i wskaźnik, który mierzy skład listy, nie przychodnię. Zostaje ciągłość opieki: 9 proc. mniej przyjęć.

Polska raportuje do OECD 132,71 zgonu na 100 tys. z przyczyn, które umie wyleczyć opieka zdrowotna, przy średniej unijnej 86,81. Jedna liczba, na cały kraj. Chcieliśmy zejść z nią do poziomu przychodni — z wycięciem pacjentów świeżo zapisanych, z kohortami wieku i z metodą do sprawdzenia przez każdego. Wyszły trzy różne przeszkody i to droga przez nie jest tematem tekstu. Pierwsza: brakuje jednej kolumny. NFZ ma PESEL, przychodnię, datę deklaracji i datę zgonu (art. 188 ust. 4 pkt 27), GUS ma przyczynę wg ICD-10, a część III karty zgonu z konstrukcji nie zawiera numeru PESEL — most jest przerwany w jednym miejscu i nie zerwał go żaden zakaz. Druga, poważniejsza: zdarzeń jest za mało. Policzyliśmy to na prawdziwym rozkładzie 5 975 list. Medianowa przychodnia ma 16 zgonów uleczalnych przez trzy lata; żeby odróżnić jej wynik od przypadku przy granicy uczciwej wobec 5 975 porównań, musiałaby mieć ich o 122 proc. więcej. Przy granicy 0,05 samo 299 przychodni wypadnie „poza normą” przypadkiem. Trzecia i najciekawsza: hospitalizacje, którym dobra opieka ambulatoryjna miała zapobiec, mają dość zdarzeń — 84 w oknie trzyletnim wobec 16 zgonów — i mimo to nie mierzą przychodni. Po korekcie o wiek i biedę pacjentów rozstęp między skrajnymi decylami praktyk spada z 1,8 raza na 1,2, NHS publikuje ten wskaźnik na sieciach 30–50 tys. pacjentów, a nie per praktyka, choć inne wskaźniki z tego samego potoku publikuje per praktyka. Polskie liczby niosą przy tym własne ostrzeżenie: jesteśmy pierwsi w OECD w niewydolności serca (520,9 wobec 211,9) i jednocześnie o 44 proc. poniżej średniej w przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc — ten sam POZ nie może być jednocześnie najgorszy i lepszy od średniej, więc mówi to o kodowaniu i progu przyjęć. Zostaje jedna rzecz, którą da się zmierzyć na poziomie pojedynczej przychodni, i nie jest nią żaden wskaźnik zgonowy: ciągłość opieki. Gorsza ciągłość to 9 proc. więcej przyjęć nagłych. Pokazujemy całą metodę: reguły przypisania pacjenta (12 miesięcy stażu, osobolata, cenzurowanie w dniu 75. urodzin), sześć wzorów, logikę liczenia hospitalizacji krok po kroku wraz z kodami ICD-10 i wyłączeniami, gotowy układ kolumn zestawienia i siedem testów, którymi ktokolwiek z zewnątrz sprawdzi rachunek bez dostępu do danych osobowych. Osobno: dlaczego blokadą nie jest RODO, tylko art. 5 ust. 3a ustawy o SIOZ, i co zmienia EHDS od 26 marca 2029 r.

Wszystkie artykuły